STRONA GŁÓWNA


BLOG

trudne ścieżki


Wyprostowało się. Jakoś...

Myślę, że się przestraszył tej mojej stanowczości, mojej decyzji...

Teraz jest normalnie, ale wiem, ze musimy porozmawiać, ja muszę Mu powiedzieć, wytłumaczyć, co mi nie pasuje, jak sie czuję... I jak zwykle nie wiem, jak to zrobić, i jak zwykle będę to odkładać...

On uważa, że jak spłacimy kredyty to będzie trochę lepiej, bo odejdzie jakiś stres związany z finansami.
Ja tak nie uważam. Mój mąż lubi mieć kontrolę nad swoim życiem, i obawiam się że nad moim też, i musielibyśmy chyba mieć dużo pieniędzy, żebym ja mogła sobie tak po prostu - bez stresu - wydać coś na kosmetyki, które mi się akurat skończyły...

2010-03-12 18:25:54 skomentuj (3)